Nawigacja

Facebook

Losowa Fotka

Aktualnie online

· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 16
· Najnowszy użytkownik: maro

Gdzie dupsko, a gdzie ucho?! Czyli majowe igraszki Nitas Apnoe Team w Dahab i okolicach


Martin, Nitas i Mrozek. Zdj?cie z archiwum Anny Cicholskiej

Martin Stepanek jest najlepszakiem*(wyja?nienie: patrz na samym dole strony)

Wspomnia?em ju? o nim kilkadziesi?t linijek wcze?niej, ale nie mog? si? oprze? pokusie napisania jeszcze kilku s?ów na jego temat. A by?o to tak:
O tym, ?e w Dahab b?dzie prowadzi? kurs instruktorski wiemy od kilku dni. Kiedy wreszcie pojawia si? na p?ytkiej wodzie tu? obok naszych le?aków na Lightausie wyci?gam ucho w jego stron? i staram si? ?owi? ka?de s?owo. Nie wszystko do mnie dociera, w ko?cu dzieli nas oko?o 20 metrów odleg?o?ci, ale Martin mówi tak g?o?no i wyra?nie, ?e wy?ania si? z tego jasny obraz: ma niezwykle usystematyzowany, klarowny sposób prowadzenia narracji. Kolejne punkty logicznie wynikaj? jeden z drugiego. Teraz w?a?nie omawia jak uczy? kursantów poprawnego scyzoryka. Demonstruje najpierw poprawny sposób jego wykonania, a potem z ró?nymi b??dami (cz?sto pope?nianymi przez kursantów), które szczegó?owo omawia. To samo maj? zrobi? jego studenci – przyszli instruktorzy FII. Metodologia prowadzenia zaj?? jest na szóstk?! Poganiany przez Kasi? i Dorot? (te kobiety kiedy? mnie wyko?cz? ;) ) zaczynam kombinowa? jak by si? z nim spotka? i pogada?. Na drugi dzie? okazuje si?, ?e nie ma ju? nad czym si? zastanawia?, bo Freediving Team Warszawa zd??y? „wyczai?”, w której kafejce Martin urz?duje. Idziemy tam po??czonym sk?adem, rzeczywi?cie spotykamy Martina i umawiamy si? z nim na wieczór.

O siódmej jeste?my z powrotem w tym samym miejscu. Martin ko?czy w?a?nie omawianie zaj?? z kursantami i za chwil? mo?emy si? do niego przysi???. Jeste?my lekko onie?mieleni wi?c pierwsze pytania przychodz? z trudem, ale ju? po chwili znikaj? wszelkie bariery. Martin jest bezpo?rednim, wyluzowanym go?ciem. Wida?, ?e freediving to jego prawdziwa pasja. Nie trzeba ci?gn?? go za j?zyk. W zasadzie wystarczy tylko zasygnalizowa? temat, by poci?gn?? go dalej sam analizuj?c wszystkie jego aspekty. S?ucham zafascynowany i staram si? zapami?ta? ka?de s?owo. Widz?, ?e nie tylko dla mnie jest to tak wa?ne, bo na stole pojawia si? w??czona na nagrywanie kamerka GoPro. O t? kamerk?, a w?a?ciwie sposób, w jaki znalaz?a si? przed Martinem b?d? si? pó?niej spiera? jej w?a?ciciel, Marcin „Firefox” z Jarkiem Ozaniakiem, ale teraz to jest niewa?ne. Teraz Martin snuje opowie?? o kursach interakcji ze zwierz?tami morskimi. Okazuje si?, ?e wszystkie one u?ywaj? j?zyka cia?a, który mo?na zrozumie?, a nawet nauczy? si? nim pos?ugiwa?! Pies, gdy warczy i szczerzy z?by daje nam do zrozumienia, ?e mamy zostawi? go w spokoju, a gdy merda ogonem oznajmia, ?e mo?emy go pog?aska?. Ze stworzeniami morskimi jest dok?adnie tak samo, tylko ze zrozumia?ych wzgl?dów ich j?zyka wi?kszo?? z nas, istot l?dowych nie rozumie. Na szcz??cie s? ludzie tacy jak Martin, który nie tylko j?zyk ten zna, ale nawet potrafi umiej?tno?? pos?ugiwania si? nim przekaza? innym. Robi to w?a?nie na kursach interakcji. Co jeszcze ciekawsze pierwsze zaj?cia ka?dego kursu Martin przeprowadza z udzia?em ?ar?aczy bia?op?etwych, a to jeden z najgro?niejszych gatunków spo?ród wszystkich rekinów. Zdaniem Martina gro?niejszy nawet od ?ar?acza bia?ego, który od czasu „Szcz?k” Spielberga uchodzi nie do ko?ca zasadnie za najwi?kszego morskiego ludojada. Dlaczego wi?c kompletni nowicjusze zaczynaj? od spotkania w?a?nie z rekinem bia?op?etwym? Okazuje si?, ?e wyja?nienie jest bardzo proste: ma on bardzo wyrazisty sposób komunikowania si? i jest najbardziej przewidywalny spo?ród „dost?pnych” du?ych zwierz?t morskich, prawid?owo reaguje na sygna?y wysy?ane przez nurkuj?cych ludzi. Co wi?cej nie boi si? ludzi i po otrzymaniu komunikatu „odejd?” wprawdzie odp?ywa ale … po jakim? czasie wraca i mo?na dalej prowadzi? z nim „konwersacj?”. Z innym morskimi stworami na ogó? bywa inaczej. Po komendzie „odejd?” (a jest to jedna z pierwszych komend, jakie lekko zestresowani, wrzuceni mi?dzy rekiny ludzie próbuj? zastosowa?) odp?ywaj? i … tyle je widziano. Aby bawi? si? dalej trzeba kr??y? ?odzi? godzinami w poszukiwaniu nowych przedstawicieli danego gatunku. Z rekinem bia?opetwym okazuje si?, ?e jest inaczej.

Kiedy wyczerpujemy temat interakcji ze zwierz?tami przechodzimy p?ynnie do problemu lung squeeze. Ku mojemu zaskoczeniu na pytanie o t? kwesti? Martin odpowiada, ?e i jemu przytrafi?a si? ta dolegliwo??, ale … mia?o to miejsce w naprawd? szczególnych okoliczno?ciach. By?o to w czasie Dru?ynowych Mistrzostw ?wiata w Sharm el Sheik w 2008 roku. Martin wtedy by? chory i w ogóle nie powinien by? startowa?, jednak poczucie odpowiedzialno?ci za dru?yn? kaza?o mu za?o?y? p?etw? i pierwszego dnia wykona? nurkowanie w sta?ym bala?cie na 100 metrów, o którym mówi? pó?niej, ?e by?o najci??szym w ca?ej jego dotychczasowej karierze. Sko?czy?o si? pot??nym squeezem, z którym zamiast odpoczywa?, w nast?pnych dniach Martin startowa? jeszcze w statyce i dynamice. Ostatecznie dzi?ki temu Czesi zdobyli srebrny medal, ale Martin odchorowywa? ten sukces przez ponad dwa miesi?ce. Podziwu godne po?wi?cenie dla dru?yny! Ko?czymy ten temat rozwa?aniami nad fizjologi? lung squeeze’a. Niby wszystko jest mi wiadome, ale nawet znane informacje podane przez Martina nabieraj? nowego kszta?tu i systematyzuj? mój dotychczasowy obraz zjawiska.

I tak mo?na by ci?gn?? t? opowie?? jeszcze przez wiele stron, bo Martinowi usta nie zamyka?y si? przez blisko dwie godziny, a lista poruszanych tematów by?a d?uga. Entuzjastycznie dzieli? si? z nami swoj? wiedz?. Nie stara? si? ukrywa? cennych informacji, w odró?nieniu od pewnych, cierpi?cych na przerost w?asnego ego instruktorów, którzy za ka?de swoje starannie odmierzone s?owo ka?? sobie s?ono p?aci?. Tym bardziej Martin zyskiwa? wi?c moj? sympati?. W ka?dym razie dla mnie by?o to jedno z najbardziej inspiruj?cych spotka? w mojej historii jako freedivera.


Martin plus reprezentacja Nitas Apnoe Team i Freediving Team Warszawa. Zdj?cie z archiwum Anny Cicholskiej

WI?CEJ O MAJOWYM WYPADZIE DO DAHAB W NUMERZE CZERWCOWYM 2012 NRAS.INFO lub TUTAJ CA?O??



*Diabelnie nie lubi? tego w ostatnich latach cz?sto (nad) u?ywanego s?owa „debe?ciak”, które tu akurat pasowa?oby swoj? warstw? znaczeniow?. Zamiast niego, na z?o?? wszystkim entuzjastom tego anglo-neologizmu wprowadzam nowy (polski!) termin, „najlepszak”. OK., sam czuj?, ?e mo?e nie brzmi to cool, ale trudno. Wol? to od debe?ciaka

Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 0.02
1,813,836 Unikalnych wizyt